Dlaczego ospa nas nie zabija? Szczepionki, ich historia i działanie
29 października 2021, 06:54Na ospę prawdziwą, jedną z najbardziej śmiercionośnych i najdłużej trapiących ludzkość chorób, nie zapada obecnie nikt. Ostatnie znane przypadki naturalnej infekcji miały miejsce w 1977 roku w Somalii. Natomiast ostatnimi ofiarami ospy było dwoje Brytyjczyków. W 1978 roku fotograf medyczna Janet Parker zaraziła się ospą na University of Birmingham. Obwiniany o jej chorobę profesor Henry Bedson, który prowadził badania nad wirusem ospy, popełnił samobójstwo. Oboje zmarli w tym samym dniu.
Paski od zegarków to siedlisko bakterii. Jednak dużo zależy od materiału, z jakiego są wykonane
7 września 2023, 15:12Naukowcy z Florida Atlantic University zajęli się noszonymi na nadgarstkach paskami o różnych teksturach, by zbadać, czy mogą się na nich znajdować potencjalnie szkodliwe/patogenne bakterie. Naukowcy podkreślają, że choć opaski (do których mocowane są np. zegarki czy krokomierze) noszone są codziennie, ludzie zapominają o ich czyszczeniu lub zwyczajnie ignorują taką potrzebę.
Złapano nieuchwytny kwas węglowy
3 stycznia 2011, 10:29Istnieje substancja, z którą każdy z nas ma do czynienia na co dzień, ale która uparcie wymyka się naukowym badaniom. To kwas węglowy, który austriackim uczonym po raz pierwszy udało się schwytać i zbadać w gazowej formie.
Tegoroczne El Nino bije wszelkie rekordy
4 grudnia 2015, 12:04Sprawdziły się prognozy specjalistów, którzy ostrzegali, że tegoroczne El Niño będzie najsilniejszym znanym nam tego typu zjawiskiem. Już teraz widać, że jest ono silniejsze od rekordowego z lat 1997-1998.
Na DK Draconis doszło do gigantycznego koronalnego wyrzutu masy
10 grudnia 2021, 13:48Na EK Draconis zauważono gigantyczny koronalny wyrzut masy. Był on 10-krotnie potężniejszy niż tego typu zjawiska zaobserwowane na Słońcu. Może stanowić dla nas poważne ostrzeżenie, gdyż EK Draconis to gwiazda podobna do Słońca. Silny koronalny wyrzut masyw kierunku Ziemi mógłby zakończyć się katastrofą dla naszej coraz bardziej stechnicyzowanej cywilizacji. Scenariusz takiej katastrofy opisywaliśmy już wcześniej.
Po 60 latach udało się sfotografować prakolczatkę górską. Zwierzę żyje w niedostępnym terenie
13 listopada 2023, 17:25W jednym z najmniej zbadanych obszarów świata, Górach Cyklopów w indonezyjskiej prowincji Papua, udało się sfotografować niezwykłe zwierzę – prakolczatkę górską (Zaglossus attenboroughi). Ssak, nazwany na cześć Davida Attenborough, został po raz pierwszy i ostatni zarejestrowany w 1961 roku, kiedy to holenderski botanik znalazł skórę, zęby i fragment czaszki nieznanego wcześniej gatunku. W 1998 roku gatunek został po raz pierwszy opisany zgodnie z zasadami naukowymi, zyskując nazwę Zaglossus attenboroughi. Po długich poszukiwaniach w końcu sfotografowano żywego osobnika.
Automat balansujący ołówkiem
22 stycznia 2011, 00:11Szwajcarskim inżynierom udało się wykonać „mission imposible" robotyki - automat potrafiący balansować ołówkiem na podstawie jedynie obrazu z kamery. Co ważniejsze: ich rozwiązanie nie wymaga wcale dużej mocy obliczeniowej.
Wytrzymała salmonella
23 grudnia 2015, 11:36Patogeny takie jak salmonella, mogą przetrwać w ciastkach nawet pół roku. Do takich wniosków doszli naukowcy z University of Georgia, którzy badali rosnącą liczbę zatruć pokarmowych związanych z produktami o niskiej zawartości wody.
Odnaleziono nieznaną córkę Marco Polo
8 lutego 2022, 13:35Dnia 7 lipca 1319 roku młoda kobieta podpisała testament, który przekazała swojemu ojcu, Marco Polo. Dokument, odkryty właśnie w Archiwum Państwowym Wenecji, dowodzi, że słynny podróżnik miał córkę, o której istnieniu dotychczas nie wiedzieliśmy. Niezwykłego odkrycia dokonał doktorant Marcello Bolognari z Uniwersytetu Ca’ Foscari w Wenecji.
Policja wezwana do ludzkich szczątków wydobyła zwłoki nastolatka sprzed tysięcy lat
29 stycznia 2024, 12:21W październiku ubiegłego roku policja w Irlandii Północnej została wezwana do ciała znalezionego w bagnie w Bellaghy. Wstępne oględziny nie pozwoliły na stwierdzenie, czy szczątki są współczesne czy nie. Przystąpiliśmy więc do wydobywania ciała zgodnie z wszystkimi procedurami kryminalistycznymi. Działaliśmy tak, by zachować DNA na potrzeby śledztwa. Jednak okazało się, że nie było takiej konieczności, mówi detektyw inspektor Nikki Deehan.

